Wszystko u mnie dobrze.

Taniec myśli. Naprawdę, dziękuję za troskę, radzę sobie - całkiem nieźle - więc spokojnie.  Czasami siadam w fotelu, ustawionym tuż przed oknem, i spoglądam na niebo. Tak bez przyczyny, chyba mnie to uspokaja. Daje jakieś takie poczucie stabilności. Chyba też pomaga mi w bezsenności. Czasami przyglądam się ścianie. Lub sufitowi. Kilka godzin medytuję po prostu…

Advertisements

List do moich przyjaciół.

Cisza jest czasami najlepszym lekarstwem. Cześć,  Co słychać?  Chciałbym Wam dzisiaj podziekować. Kiedy zawalił mi się mój mały świat, ten prywatny, osobisty, należący tylko do mnie okazało się, że jest cała masa ludzi, która nie staje "po stronie", "nie wybiera" i "nie ocenia". Nawet "nie pyta" tylko po prostu jest. W czasie największego smutku, kiedy…

Jezioro

Las widziany z ziemi. 19..  Późny sierpień. Gdzieś pomiędzy ciszą, a ciemnością. W nogach miałem dobre 40 km, kiedy zaczęło się ściemniać, a ja zrozumiałem, że nie mam jeszcze wybranego miejsca na nocleg. Że księżyc łapie mnie za kark i powinienem zdjąć plecak z obolałych pleców, poluzować sznurówki i zsunąć buty z lekko opuchniętych stóp,…

List do J.

Zderzenie światła i ciemności. Cześć, siema, dzień dobry lub dobry wieczór. Jakby to miało jakieś znaczenie.  Piszę do Ciebie, bo nie mam ochoty powiedzieć Ci tego tak zwyczajnie, prosto w oczy, patrząc jak się rumienisz lub głupio zaprzeczasz albo, co gorsze, potakujesz bez sensu, bo przecież i tak nie przyjmiesz słów krytyki. Więc piszę, mając…

Down in a hole.

I sometimes think that life is nothing more then just a simple breath in - breath out. You probably know that feeling when you open your eyes and need to find a damn good motivation to stand up. Everyday I try to find a pretty good one because the only thing I don't want is…

Midnight train to Neverland.

My magic city. Summer wasn't good for me because of many reasons, but I can't say I didn't enjoy any of it.  At the last weekend of august I just took my bag, bought a train ticket to Poznan (which is for me a totally strange city) and headed out for a spontaneous trip. For…

A conffesion. Metaphor.

This one is more then just a personal post. Unfortunately. It's a kind of confession. Undoubtedly there are some moments in life when we should sit down and rethink it. Some of them are minor, ready and change can be done in a blink of an eye, some of them are bigger and change is…

Mr Lin and the sea

Sometimes I can see through the City. Sailing through the vast of the ocean is like a living your life once again. Mr Lin stands still while the storm approaches. With every strike of thunder a crew shakes but not Mr Lin. He gently bows and smiles as the circle of life crushes every single…

Mr Lin and Torii.

Rain. Mr Lin likes to think about people passing him by. What are their names, where are they come from, why are they here and now. Sometimes he likes to imagine stories about them - different stories and not always with a happy end. Sunset. People are all so different. With a different hopes, wishes,…